Jak nie pożyczać

Umowa pożyczki - czyli powszechna umowa zawierana, aby dokonać określonej inwestycji, spełnić marzenia lub dlatego że wynikła potrzeba. Zdawałoby się, że umowa zupełnie prosta i intuicyjna? - Nic bardziej mylnego!

Można pokusić się o tezę, że przynajmniej raz w życiu każdy z nas "coś komuś" lub "coś od kogoś" pożyczał.



Dawniej w relacjach sąsiedzkich popularne było, że w drzwiach stawał sąsiad z naczyniem, aby pożyczyć "szklankę cukru, mąki".

Te czasy raczej odeszły już w przeszłość.

Zazwyczaj pożyczamy pieniądze.

W tym miejscu można postawić pytanie, które unaoczni nam swego rodzaju warunek sine qua non dla zawarcia umowy pożyczki, a jednocześnie główną przyczynę problemu.

Otóż - gdyby na ulicy podszedł do nas nieznajomy z prośbą o pożyczenie 1000 złotych, czy taką kwotą byśmy pożyczyli?

Prawie na 100% NIE.

W relacji "my - nieznajomy" brakuje bowiem elementu kluczowego tj. zaufania.

Oczywiście pożyczki komercyjne opierają się na innych warunkach bowiem banki pożyczają po to, aby zarobić i to jest głównym motorem udzielania pożyczek, ale nawet wówczas weryfikacja zdolności Klienta - to dokonywana w sposób seryjny - próba sprawdzenia, czy jest on godny zaufania.

Zaufanie to podstawa - i tak też się często mawia. Ale to zaufanie może sprowadzić duże problemy na osobę udzielającą pożyczki.

W Polsce każda umowa pożyczki - której wartość przekracza kwotę 500 złotych - powinna być stwierdzona pismem.
Czy to oznacza, że jeżeli pożyczamy znajomemu kwotę 15000 złotych, a jednocześnie nie mamy podpisanej umowy pożyczki, to umowa jest nieważna?

Nie!

Taka umowa jest ważna.

Natomiast co się zdarzy gdy postanowimy, że należy zwrócić się do sądu, bo znajomy zaczyna zachowywać się według schematu, którego oczekiwalibyśmy raczej od nieznajomego z ulicy?
Wówczas okaże się że nawet, gdy są świadkowie, którzy widzieli, że pieniądze pożyczaliśmy to sytuacji procesowa będzie bardzo trudna.

Dlaczego?

Więcej na ten temat:
Trwa ładowanie komentarzy...